Konflikt tragiczny. Problem pisany w pierwszej osobie do osoby drugiej o liczbie mnogiej tychże osób. Podzielony przez liczbę kilometrów i pierwiastek z setek dni między tym wszystkim daje niewymierność strat. Kulawa matematyka, gdzie dwa minusy nie dają plusów, a wykrzykniki pełnią rolę znaków zapytania. Znikam. Jutro to przejdzie, bo jest tylko ulotną chwilą zatrzymaną na kartce, uwiecznioną w klatce czasu, z negatywem i odbitką na dziesiątej stronie. Dziś już nie pomoże nic. To tylko wrzesień, jesień, kiedy czasprzeszly zaczyna być nie tylko wspomnieniem.
skomentuj (6)